Planowanie celów cz. 3. Różnorodne metody wsparcia

Samo planowanie celu, jak i zdiagnozowanie przeszkód, nie wystarcza. Konieczne jest działanie. Pamiętaj, że każdy jest inny, każdego co innego motywuje, co innego wstrzymuje. Wybierz więc metody działania, które najlepiej do ciebie pasują i z którymi najlepiej się czujesz. I postaw ten pierwszy krok, który zainicjuje podróż. Jednak, gdy zaczniesz działać nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Przychodzą takie dni, że gubisz cel z oczu, zaczynasz wątpić w jego sens, zastanawiasz się, czy dasz radę. W takich sytuacjach będziesz potrzebować wsparcia. Możesz znaleźć je w sobie lub w innych ludziach. Wyszukałem dla ciebie różnorodne metody wsparcia (jest ich 12). Sprawdź, które najlepiej pasują do ciebie.

ladne_2012_032

Metody wsparcia celu – wizualizacja

Wyobraź sobie sytuację, gdy nie ma żadnych ograniczeń, gdy jesteś u szczytu swoich możliwości. Jak wyglądałoby wtedy twoje życie? Zanim przejdziesz do wizualizacji, zadbaj o odpowiednie miejsce i atmosferę. Postaraj się o chwilę spokoju, wycisz telefon, zajmij wygodną pozycję (stój, połóż się, usiądź). Możesz włączyć muzykę, która cię relaksuje. Gdy wszystko masz gotowe, możesz przejść do wizualizacji.

Wyobraź sobie swój idealny świat. Zobacz go na tyle szczegółowo, na ile się da. Zobacz siebie, zobacz otoczenie, zobacz ludzi wokół. Co mówisz, jak się poruszasz, co myślisz o sobie. A teraz postaraj się usłyszeć – dźwięki, głosy, muzykę, szmer samochodów, czy szum liści. Słuchaj uważnie. Poczuj zapachy, czym ten twój idealny świat pachnie? Dotknij w wyobraźni przedmiotów wokół, co czujesz pod opuszkami palców? A teraz popatrz w głąb siebie. Zbadaj napięcie mięśni, poziom swojej energii. Jesteś zrelaksowana czy też rozpiera cię chęć działania? Pobądź ze sobą chwilę, a potem wróć do rzeczywistości.
Nie każdemu wizualizacja przychodzi bez wysiłku, ale warto spróbować. Moje wizualizacje nie są w pełni udane, lecz pozwalają mi odkryć cele fałszywe. Wyraźnie wtedy czuję w całym ciele dyskomfort, wiem, że coś nie gra, że wizja idealnego świata nie jest moja.

Narysuj, znajdź ilustrację

Jeżeli wizualizacja cię nie przekonuje, to może spróbujesz swój cel narysować? Dawno tego nie robiłaś? Popatrz na małe dzieci i ucz się od nich. Maluchy uwielbiają rysować nie przejmując się, że jakość ich prac odbiega od mistrzostwa Jana Matejki. Zabawa wciąga, uaktywnia prawą półkulę mózgu, bawiąc się łatwo łamiesz bariery i ograniczenia.

Jeżeli masz opory przed rysowaniem, to wyszukaj fotografie, które ilustrują Twój cel. Umów się ze znajomymi wyklejcie razem „mapę marzeń”. O mapie marzeń i o kartach motywacyjnych już pisałem – jeżeli chcesz wiedzieć więcej, kliknij w linki.

impresje_2012_026

Z czym wyruszasz w drogę?

Dążenie do celu przypomina podróż. A przed każdą podróżą należy się spakować. Nie zabierzesz ze sobą wszystkiego, część rzeczy trzeba zostawić. Na zawsze.

Najpierw wybierz wszystko to, co będzie dla ciebie przydatne. Zastanów się, co będzie najbardziej przydatne. Zrób remanent swoich zasobów, mocnych stron, talentów oraz umiejętności. One ułatwią ci podróż. A potem zastanów się co zostawiasz, z czego rezygnujesz, co będzie dla ciebie obciążeniem. Najlepiej zrobić dwie listy – co zabieram i co zostawiam.

Szukaj wsparcia w najbliższym otoczeniu

metody wsparcia
Różne mogą być metody wsparcia

Ludzie, to potęga, niewykorzystana potęga. Nie zakładaj, że sama ze wszystkim sobie poradzisz. Znajdź wokół siebie osoby, które cię mądrze wesprą, odetnij od tych, które ciągną w dół.

W naturę człowieka wpisana jest konsekwencja. Opowiedz więc bliskim o swoich celach. Głupio będzie ci ich zawieść i nie zrealizować tego, co obiecałaś.

Ludzie, to też cała masa kontaktów, przydatnych znajomości. Poinformuj przyjaciół czego szukasz, być może znają ludzi, którzy będą w stanie rozwiązać twoje problemy ze znalezieniem lokalu, dostępem do informacji, czy poradą prawną.

Korzystaj z doświadczenia

Pamiętasz, jak w pierwszy artykule prosiłem cię, abyś spisała wszystkie swoje sukcesy z poprzedniego roku, nawet te najmniejsze? Celem było nie tylko dobre nastawienie do planowania, lecz także uzyskanie pożytecznych wskazówek. Zapytaj więc siebie, co sprawiło, że akurat te rzeczy się udały? Nawet drobne sukcesy zawierają podpowiedź, jakie talenty w sobie kryjesz i jaki jest twój osobisty przepis na sukces. Przeanalizuj więc swoje sukcesy i zapisz wnioski. W jakich sytuacjach ci się udawało? Co zadecydowało o sukcesie? Co z tego możesz wykorzystać przy realizacji swoich obecnych planów?

Wyciągaj lekcje z porażek

Niepowodzenia potrafią być świetnymi nauczycielami. Błędów się wstydzimy, staramy o nich zapomnieć, nie przyznawać do nich nawet przed samym sobą. Szkoda, gdyż wiele przez to tracimy. Spróbuj przyjrzeć się swoim zeszłorocznym niepowodzeniom, zrób to obiektywnie i bez emocji. Jakie wnioski możesz wyciągnąć? Co nie działa, jaka metoda się nie sprawdza? Pamiętaj, wnioski powinny być racjonalne i korygować twoje przyszłe działania. Strzeż się ogólników typu „wszyscy mnie oszukują”, „mężczyźni to świnie”, „z babami nie da się pracować”, itp.

metody wsparcia male kroki

Metody wsparcia – małe kroki

Cel cię przeraża, jest ogromny, wymaga radykalnych zmian w życiu. Nie jesteś sobie w stanie tych zmian wyobrazić, odkładasz realizację, która cię przytłacza. Podziel więc cel na mniejsze etapy. Zastosuj metodę małych kroków, czyli postępuj zgodnie z filozofią Kaizen. Wykonuj niewielkie, ledwie zauważalne działania przybliżające cię do celu. Chcesz jeść mniej? Odkładaj z porcji obiadowej jeden lub dwa ziemniaki. Chcesz się więcej ruszać – nie siedź na kanapie, gdy lecą reklamy w czasie ulubionego serialu, zacznij chodzić po pokoju, niech to będzie nawet tylko 5 minut dziennie. Początkowo będzie ci się wydawać, że nie ma żadnych postępów, po dwóch czy trzech miesiącach zauważysz wyniki i zdziwisz się, że aż tak wiele ci się udało. Świetna metoda dla cierpliwych i zapracowanych.

Wdrażaj nawyki

Nawyk się utrwala, gdy powtarzamy go systematycznie przez 30 dni z rzędu. Zacznij wprowadzać nawyki, ale tylko jeden miesięcznie. Połącz je z czynnością, którą zawsze wykonujesz nawykowo – wieczornym myciem zębów, poranną kawą. Po myciu zębów zrobisz trzy przysiady, a po kawie nauczysz się dwóch słówek z niemieckiego. Po jakimś czasie nie wypijesz kawy, jeżeli nie powiesz nic po niemiecku.

Myśl pytaniami

Porównaj dwa zdania:
– Muszę rzucić palenie!
– Co mogę zrobić, aby skutecznie rzucić palenie?
Które podejście daje większą szansę na sukces? Gdy słysz rozkaz, polecenie, wtedy czujesz opór. Gdy zadajesz sobie pytanie, jesteś zaciekawiona i szukasz rozwiązania. Dlatego zacznij myśleć pytaniami.

Nagroda demotywuje

Wielokrotnie słyszałaś, że po skończonym zadaniu przyznaj sobie nagrodę? Zdasz egzamin z francuskiego, kup sobie nowe buty? Duży błąd. Unikaj nagród zewnętrznych, one demotywują. Sprawiają, że dążysz wyłącznie do zdobycia nagrody, cel przestaje mieć znaczenie. Nagroda musi być związana z celem – może to być ciekawa droga do celu, sam cel lub efekt, jaki wywoła osiągnięcie celu. Czyli nagrodą za szczupłą sylwetkę może być podziw innych, a nie zakup nowych szpilek.

impresja_2011_058

Skuteczne ćwiczenie

Nazywa się C-5 i bardzo lubię je stosować. Jest to pięć prostych lecz niezwykle mocnych pytań, które warto sobie zadać, gdy podejmujesz się nowego zadania lub gdy zgubisz drogę do celu. Oto one:
– Co możesz robić więcej, aby osiągnąć cel?
– Czego możesz robić mniej, aby osiągnąć cel?
– Co możesz zacząć robić, aby osiągnąć cel?
– Co możesz przestać robić, aby osiągnąć cel
– Co możesz zacząć robić inaczej, aby osiągnąć cel?

Metody wsparcia – może wizyta u coacha?

Porządne ustalenie celu i przygotowanie go do wdrożenia wymaga wysiłku, znacznie większego, gdy planujesz od przypadku do przypadku, od rocznicy, do rocznicy. Większość ludzi tak postępuje, niewielu planuje konsekwentnie. Jeżeli nie jesteś osobą zorganizowaną, istnieje ryzyko, że szybko się zniechęcisz, porzucisz drogę prowadzącą do celu. Podobno 92% celów noworocznych nigdy nie zostanie zrealizowanych.
A może skorzystać ze wsparcia specjalisty? Gdy zaczynasz na poważnie uprawiać sport, szukasz trenera, gdy chcesz nauczyć się języków, idziesz do nauczyciela. Takim trenerem, specjalistą pomagającym dotrzeć do celu, jest coach. Wsparcie specjalisty kosztuje, lecz może warto wydać pieniądze, aby wreszcie zrealizować plany, marzenia, cele?
Zapraszam do siebie na coaching (przez skype czy twarzą w twarz), jeżeli nie wiesz, czy to jest metoda dla ciebie, uzyskaj więcej informacji

metody wsparcia coachingowego
Mój zrealizowany cel – tak wygląda moje miejsce pracy. Jedno z wielu 🙂
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Maciej
Maciej
6 lat temu

Sam cel jest nagrodą! Nagrodą za zdobycie szczytu jest zdobycie szczytu (no czasami zdjęcia i pieczątka 😉 ). Generalnie nie potrzebuję motywacji, jak coś robię to robię to do końca, a jak nie robię to nie robię wcale. Mam ten komfort ze nie muszę się motywować do rzeczy których nie chce mi się robić. Raz gdy się zasiedziałem i nagle zorientowałem po kilku latach że gra z synem w piłkę powoduje u mnie silną sapkę, po prostu wróciłem do treningu. Nie stawiałem sobie celu, ze muszę schudnąć, ani wymagań po prostu zacząłem trening i tyle a gdzie mnie zaprowadzi było… Czytaj więcej »

Maciej
Reply to  Dawid
6 lat temu

Wiesz to chyba nawet nie jest mwestia motywacji, tylko świadomość że nie muszę robić czegoś na co nie mam ochoty. Taki przyklad z basenami. Przez lata chodzilem, motywujac się znajomymi, bo chłopakowi w moim wieku tak wypada itp. Po czym uswiadomiłem sobie ze ja basenów… nie cierpię! I po prostu już nie muszę się motywować do chodzenia na nie. Tak samo z kwestiami zawodowymi. Przez lata wypracowałem sobie ten komfort ze teraz mogę powiedzieć szefowi „daj tę robotę komu innemu” i moja wola jest szanowana (inna sprawa że rekompensuję to pracą na innych kierunkach, taką do której nie muszę się… Czytaj więcej »