Jak pracować z kartami coachingowymi? Ćwiczenia

Jak pracować z kartami coachingowymi? Takie pytanie bardzo często zadają mi trenerzy, coachowie, nauczyciele, a także terapeuci. Postanowiłem więc przyjść z pomocą każdemu, kto lubi pracować z obrazem i szuka pomysłu na nowe ćwiczenia. Zebrałem w tym  miejscu swoje kilkuletnie doświadczenia z pracy z kartami „Motywy”. Mam nadzieję, że wielu osobom się przydadzą.

Na razie nagrałem film z absolutnie podstawowymi ćwiczeniami (takie najbardziej się sprawdzają)  oraz opublikowałem ćwiczenia z zakresu teambuildingu oraz design thinkig, a także storytellingu. Wkrótce  kolejna partie pojawią się na stronie. Nie chcesz ich przegapić? Zapisz się na newsletter (na dole strony)

Spis treści ćwiczeń w kolejności zamieszczania

  1. Film instruktażowy z podstawowymi ćwiczeniami
  2. Teambuilding
  3. Tworzenie Persony (Design Thinking)
  4. Storytelling, czyli zabawy naracyjne
  5. Szczęście i inne pozytywne stany emocjonalne

Jak pracować z kartami coachingowymi? Film

Na filmie znajdziecie ćwiczenia uniwersalne, które można stosować w różnych sytuacjach, niezależnie od tematyki szkolenia czy problemu nad którym pracujecie na sesjach coachingowych lub terapeutycznych. Zapraszam do oglądania 🙂

Jak pracować z kartami coachingowymi? Teambuilding

Identyfikacja grupy

W budowaniu zgranego zespołu pomaga samoświadomość uczestników w czym są najlepsi oraz w czym ich grupa wyróżnia się na tle innych, podobnych grup. W identyfikacji świetnie sprawdzają się karty, bowiem ludzie chętnie integrują się wokół symboli graficznych.

Rozłóż karty i poproś, aby zespół wybrał:

  • – Kartę-symbol grupy. Na symbol muszą się jednogłośnie zgodzić wszyscy członkowie zespołu. Negocjują wybór do czasu osiągnięcia jednomyślności. Następnie zapytaj dlaczego właśnie ta karta, co ona opowiada o grupie?
  • – Karty, które opisują słabą stronę zespołu, to, czego zespołowi najbardziej brakuje? Można wybrać od 1 do 3 kart. Gdy zespół znajdzie swoją najsłabszą stronę, koniecznie trzeba przeprowadzić dyskusję, co można zrobić, aby ograniczyć wpływ słabych stron na funkcjonowanie zespołu.
  • – Karty symbolizujące siłę grupy (nie więcej niż 3 karty). Czym zespół pozytywnie wyróżnia się na tle innych, podobnych grup? Jak, jeszcze lepiej niż dotychczas, wykorzystać silne strony na poprawę działalności zespołu?

Ćwiczenie – jakie wnoszę zasoby 1?

Dobry zespół budujemy starając się wykorzystać mocne strony jego członków. Unikamy też przydzielania zadań, w których członkowie grupy czują się słabi lub mają problemy aby im sprostać.

Jak pracować z kartami coachingowymi?

Praca na szkoleniu z kartami „Motywy”

Każdy uczestnik wybiera kartę symbolizującą zasób, jaki wnosi do zespołu. Warto dać chwilę czasu na przemyślenie wypowiedzi. Później uczestnicy po kolei pokazują swoje karty i opowiadają, jaka jest ich mocna strona i jak ją zamierzają wykorzystać dla rozwoju zespołu.

Następnie w podobny sposób pracujemy z kartami symbolizującymi słabe strony. Po każdej wypowiedzi uczestnika, pozostali członkowie grupy starają się znaleźć sposób, jak można uniknąć niepowodzeń związanych ze słabymi stronami.

Ćwiczenie – jakie wnoszę zasoby 2?

Osoba siedząca po prawej wybiera kartę, która symbolizuje mocne strony sąsiada i wyjaśnia co ten zasób czy talent może wnieść do grupy, jak może pomóc w budowaniu zespołu. To ćwiczenie pomaga nie tylko znaleźć mocne strony, ale sprzyja lepszemu poznaniu i integracji grupy. Dzięki temu ćwiczeniu, niektórzy uczestnicy odkryją mocne strony, z których wcześniej nie zdawali sobie sprawy, albo ich nie doceniali.

Ta wersja ćwiczenia sprawdza się jedynie w odkrywaniu mocnych stron członków zespołu. Nie stosujmy jej do odkrywania słabych stron.

Zainteresowały cię karty „Motywy” i praca z nimi? Chcesz coś więcej o nich wiedzieć? Zajrzyj na stronę o kartach lub skontaktuj się ze mną

Tworzenie „Persony” (osobne ćwiczenie lub rozpoczęcie procesu design thinking)

Od stworzenia „persony” czyli profilu klienta zaczyna się proces design thinking. Lecz tworzenie profilu klienta z powodzeniem można stosować, jako osobne ćwiczenie, nie wchodzące w skład procesu design thinking.

Tworzenie „Persony” nie jest zadaniem najłatwiejszym, ponieważ większość z nas bardziej skupia się na tym, co ja mam do zaoferowania, a nie na tym, co inni potrzebują. Na pytanie „kto jest twoim klientem”, najczęściej dostaję odpowiedź „każdy”. Jeżeli „każdy”, to też „nikt”. Startując z działalnością gospodarczą, czy też pisząc bloga, aby być skutecznym, trzeba określić swoją grupę docelową. I lepiej, aby była ona za wąska niż za szeroka. Szukanie grupy docelowej znacząco ułatwia praca z kartami

Zaczynamy od wylosowania karty, która będzie symbolizowała odbiorcę (klienta). Praca z tą jedną kartą pomaga w określeniu cech fizycznych klienta i uzyskaniu odpowiedzi na pytania:

  • – Czy jest to mężczyzna, czy kobieta?
  • – W jakim przedziale wiekowym?
  • – W związku czy samotna?
  • – Posiada dzieci? Jeżeli tak to ile i w jakim są wieku?
  • – Czy mieszka sama, czy też z kimś?
  • – Jaką ma pracę i ile zarabia

Może się zdarzyć, że pierwsza wylosowana karta kompletnie nie pasuje do naszych wyobrażeń o potencjalnym kliencie/odbiorcy. Wtedy losujemy kolejną kartę, ale najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie – z jakich powodów pierwsza karta, aż tak nie pasuje do obrazu klienta. Świadomość, kto na pewno nie jestem naszym klientem, też pomaga zawęzić grupę docelową.

karty szkoleniowe

W drugim etapie ćwiczenia, gdy odkrywamy myśli, uczucia i potrzeby klienta, z kart korzystamy w trochę inny sposób. Jeżeli nie potrafimy znaleźć satysfakcjonującej odpowiedzi na któreś z poniższych pytań, wtedy losujemy kartę, która stanowi swoistą podpowiedź. Proponuję nie losować kart do każdego pytania, tylko do dwóch, maksymalnie trzech. Niech będą to pytania, które sprawiają najwięcej kłopotów zodpowiedzią.

  • – na jakim etapie życia klient się znajduje?
  • – Gdzie spędza wolny czas? Jakie są jego pasje?
  • – Czego nie realizuje, a chciałby?
  • – Co go denerwuje, a co go cieszy?
  • – Czy jest religijny?
  • – Jakie ma autorytety?
  • – Co chciałby w życiu osiągnąć?

Storytelling – czyli zabawy narracyjne

Przygotowane przez Marcina Szczerbińskiego. Zapraszam na blog Marcina oraz na jego bio na stronie Uniwersytetu Cork.

Ćwiczenia z tej grupy świetnie się sprawdzą w szkołach oraz placówkach edukacyjnych. Mogą też być inspiracją dla gier rodzinnych. Polecam rodzicom i nauczycielom

Zgaduj-zgadula (inspirowane grą Dixit)

Myślę, że dobre na rozgrzewkę. Na stole leży wiele kart. Każdy uczestnik mówi jedno zdanie o jednej z nich, reszta musi zgadnąć, o którą kartę chodziło. Jednak to zdanie nie może być prostym opisem, tylko aluzją; nie wolno używać słów wprost opisujących, co widać (np. jeśli na karcie jest „jezioro” i „pomost”, to nie możemy użyć tych słów)karty coachingowe

Inspiracja

Każdy z uczestników wybiera (lub losuje – wersja trudniejsza lecz ciekawsza) trzy karty. Każda ma być inspiracją do stworzenia mini-opowiadania: jedna to wstęp, druga rozwinięcie, trzecia zakończenie. Można – wręcz należy – narzucić z góry długość i formę tego opowiadania (np. tylko jedno zdanie o każdej karcie… nie więcej niż 15 słów o każdej karcie…). Oczywiście chodzi o to, aby opowiadanie było zwarte, sensowne, a przede wszystkim śmieszne.

Inspiracja kontrolowana

Jak wyżej – z tym że z góry narzucamy słowa czy frazy, których należy użyć w każdej części opowiadania (np. karta 1: „Dawno dawno temu…”; karta dwa „Lecz nieoczekiwanie…”; karta 3 „Na szczęście….”), lub których użyć NIE WOLNO. Najlepiej, gdyby te słowa czy frazy były inne dla każdego uczestnika. Narzuczanie fraz, od których zaczynamy poszczególne części może być szczególnie pomocne dla młodszych dzieci, które mają problemy z gramatyką narracji [meta-strukturą, w której lokujemy treść].

Podarunek

Pierwszy gracz losuje lub wybiera jedną kartę. Na jego podstawie zaczyna tworzyć opowiadanie, które przekazuje następnej, wybranej przez siebie osobie. To losuje lub wybiera drugą kartę, i musi kontynuować opowiadanie, troszcząc się o spójność gramatyki i narracji, ale uwzględniając to, co jej karta pokazuje. I tak dalej, aż do końca. Najlepiej będzie narzucić z góry parametry każdego fragmentu (np. tylko jedno zdanie… minimum 3 zdania… itp.).

Samodzielne wybieranie kart czyni zadanie łatwiejszym dla graczy, losowanie jest szybsze – i kto wie, czy nie ciekawsze.

Szalone mosty

Każdy z uczestników losuje lub wybiera jedną kartę i samodzielnie pisze bardzo krótką historyjkę na jej temat (1-4 zdania). Następnie karty układa się na stole i każdy uczestnik czyta swoją historyjkę – i potem wykłada jej tekst na stole. Oczywiście te mini-historyjki, stworzone niezależnie, nijak nie składają się w jedną wspólną całość. Wyzwanie polega na dopisaniu łączników – owych „szalonych mostów”, które dadzą wrażenie, że od początku mieliśmy do czynienia z jedną zwartą opowieścią z początkiem, rozwinięciem i zakończeniem. Można to zrobić w wersji kontrolowanej: uczestnikom podpowiada się pewne frazy, które mogą czy muszą wykorzystać do tworzenia łączników (np. „I wtedy, nieoczekiwanie….”; „Jednak X nie mógł przewidzieć, że…”; „Jednak któż by przypuścił, że już za chwilę….”;   „Tymczasem los zdecydował całkiem inaczej…”)

Osobowość

Gra możliwa wtedy, gdy uczestnicy znają się dość dobrze. Każdy wybiera 3 karty, na podstawie których tworzy aluzyjny portret charakteru czy osobowości innej osoby (np. „Na ogół jest łagodny i ciepły jak spokojne jezioro w letni dzień… [karta 1], ale naprawdę sprowokowany może być straszny niczym burza z piorunami [karta 2], lecz szybko znowu pogodnieje i promienieje niby tęcza [karta 3]”. Reszta grupy musi zgadnąć, o kogo chodzi.

Szczęście i inne pozytywne stany emocjonalne (spełnienie, poczucie sensu, harmonia, itp.)

To proste ćwiczenie wykonuję zawsze na początku, gdy prowadzę warsztaty o szczęściu. Ćwiczenie można wykorzystywać na każdych innych zajęciach, gdzie uczestnicy powinni zbudować definicję pojęcia, które z reguły łatwo się nie definiuje – np. poczucie sensu, spełnienia, harmonia, itp.

Przebieg: Rozłożyć karty na stole i poprosić uczestników zajęć, aby wybrali jedną kartę, która najbardziej kojarzy im się ze szczęściem. Wybór powinien być intuicyjny, odruchowy, warto zmotywować uczestników, aby zbyt długo się nie zastanawiali.

Później poproście, aby każdy uczestnik obejrzał dokładnie swoją kartę i wybrał jedno określenie związane ze szczęściem, które przychodzi mu na myśl, gdy patrzy na kartę. Określenia (maksymalnie dwa do trzech słów) zapisujemy na tablicy (flipcharcie). Następnie z zapisanych określeń tworzymy wspólną definicję szczęścia (lub innego pojęcia związanego z warsztatem).